W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: „Ojcze Święty, nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w Nas, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich”.

 

„Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś.” Jedność uczniów wokół Jezusa i Jego Ewangelii jest przestrzenią, gdzie Bóg bez przeszkód może obdarzać swoją nieskończoną miłością. Jezus modli się także za nas. Również i my mamy możliwość takiego ukierunkowania naszego życia, by pozwolić Bogu na napełnianie nas swoją miłością.

Co możemy konkretnie i codziennie dokonywać na drodze ku jedności z naszymi braćmi i siostrami? Jaka będzie nasza odpowiedź? Jaką szansę damy Bogu na działanie w naszym życiu?

Duchu Święty, prowadź nas na drodze jednoczenia się wokół Jezusa z naszymi braćmi i siostrami.