W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: «Ojcze Święty, nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, by świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś. I także chwałę, którą mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, że Ty Mnie posłałeś i że Ty ich umiłowałeś, tak jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem, i oni poznali, że Ty Mnie posłałeś. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich».

 

Święty Jan opisuje nam dziś modlitwę Jezusa i Jego gorące pragnienie naszego zjednoczenia. Jako wzór takiej jedności daje nam przykład siebie i Boga Ojca. Jak wiemy, Jezus zgadzał się wolą swojego Ojca do końca, przyjmując cierpienie i śmierć na krzyżu. Czy potrafimy się zgadzać z wolą naszych rodziców i przełożonych? Czy zdajemy sobie sprawę, które z naszych zachowań budują jedność, a które ją niszczą? Jedność pochodząca od Boga jest zawsze oparta na miłości, dlatego, jeśli będziemy kochać, budowanie jedności przyjdzie wraz z nią.