W czasie ostatniej wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: „Ojcze Święty, proszę nie tylko za nimi, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie, aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w Nas, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie. Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich”.

 

„Aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie.” Jedność wyznawców Chrystusa jest najbardziej wiarygodnym przejawem miłości Trójcy Świętej do ludzkości, do każdego człowieka. Stąd też jedność jest najbardziej atakowana przez siły zła. Skuteczną obroną przed tymi atakami oraz niewyczerpalnym źródłem siły i wytrwałości w budowaniu jedności jest przyjmowanie miłości Ojca, objawianej nieustannie przez Jezusa Chrystusa. Miejscem tego objawienia jest nade wszystko Msza Święta. Podczas niej dokonuje się uobecnienie dzieła Męki, Śmierci i Zmartwychwstania. Podczas każdej Mszy Świętej stajemy w obecności pełni miłości Boga do nas, do całej ludzkości. Nam pozostaje karmić się tą pełnią i, dzieląc się nią z innymi, budować jedność wokół Jezusa Chrystusa.

Duchu Święty, prowadź nas do jak najpełniejszego przyjmowania jednoczącej miłości Boga.