Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą i nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia.

 

Gdy czytam ten fragment ewangelii, mam wrażenie, że to ja sam jestem jak miasto Jeruzalem. To do mnie zbliża się Pan Jezus i z miłością pochyla się nade mną.

Wiem jedno, że na każdego z nas będą przychodzić pokusy, których celem będzie zniszczenie pokoju serca; będą chciały nas powalić i zniszczyć. Jezus chce mnie przed tym wszystkim obronić! Tylko muszę zobaczyć, że On jest cały czas blisko mnie! On mnie ochrania, On nie pozwoli zrobić mi krzywdy, ale muszę Go zauważyć, rozpoznać Jego obecność. Jeżeli tego nie zrobię, to zostanę powalony na ziemię, gdyż nie rozpoznam czasu mojego nawiedzenia.