Jezus powiedział do swoich uczniów: «Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie». Rzekł do Niego Juda, ale nie Iskariota: «Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?». W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: «Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem».

 

Fragment Ewangelii, który Kościół przygotował na dzisiejszy dzień, mówi o Ostatniej Wieczerzy. To czas, kiedy Jezus wyjaśnia, co jest najważniejsze, jak mamy kochać (patrz: umycie nóg uczniom), ale również, co się będzie działo, gdy będziemy kochać. Owocem miłości Ojca i Syna jest Ich obecność w nas, jest zamieszkanie Boga w nas. Ta obecność będzie prowadziła do objawienia się Boga, do coraz pełniejszego poznawania, kim On jest, jak widzi nas, innych ludzi i wszystko, co nas otacza. To poznanie pomoże nam również postrzegać to, co dzieje się w naszym życiu, z Jego ojcowskiej perspektywy, co będzie skutkowało pokojem w naszym sercu. Wraz z poznaniem, którego udzieli nam Bóg, doświadczymy Jego miłości, byśmy sami mogli kochać, tak jak On kocha; byśmy się nie zniechęcali w ciągłym otwieraniu się na drugiego, wiedząc, że i on jest dzieckiem naszego Ojca, czyli naszym bratem, naszą siostrą.

A gdyby to wszystko sprawiało nam trudność, gdybyśmy odkrywali w sobie jakąś niemoc, to przyjdzie Paraklet, który nam przypomni i nauczy, jak powinno być.