A On rzekł do nich: "Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Jeżeli bowiem nie uwierzycie, że Ja Jestem, pomrzecie w grzechach waszych". Powiedzieli do Niego: "Kimże Ty jesteś?" Odpowiedział im Jezus: "Przede wszystkim po cóż do was mówię? Wiele mam w waszej sprawie do powiedzenia i do osądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał, jest prawdomówny, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego". A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu. Rzekł więc do nich Jezus: "Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja Jestem i że Ja nic sam z siebie nie czynię, ale że mówię to, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną; nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba". Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.

 

KOCHANI!

Pan Jezus cały czas przestrzegał faryzeuszy, że jeśli nie uwierzą – nie będą mogli udać się po śmierci do Królestwa Bożego, między innymi o tym mówią poniższe słowa: „TAM, GDZIE JA IDĘ, WY PÓJŚĆ NIE MOŻECIE”.

Nasuwa się pytanie, czy istnieje coś gorszego niż umrzeć w grzechu? Człowiek odchodzący z tego świata w grzechach, odchodzi jako przegrany. Wiara w Jezusa daje nam to, że stajemy się silniejsi w walce z grzechem. 

Poprzez dzisiejszą Ewangelię możemy zobaczyć, że Jezus nawet największym wrogom, jakimi byli faryzeusze, daje możliwość przebaczenia -> jeśli tylko uwierzą...; tylko że ten czas na nawrócenie i uwierzenie jest krótki. Jezus odchodzi z tego świata: zbliża się moment Jego męki, śmierci, zmartwychwstania, powrotu do domu Ojca.

Na zakończenie przytoczę pouczającą scenę z książki „Mały Książę” (Rozdział XVIII), w której to Mały Książę, przechodząc przez pustynię, spotkał tylko jeden kwiat. Kwiat o trzech płatkach, nędzny kwiat...

— Dzień dobry — powiedział Mały Książę.

— Dzień dobry — odrzekł kwiat.

— Gdzie są ludzie? — grzecznie zapytał Mały Książę.

Kwiat widział kiedyś przechodzącą karawanę.

— Ludzie? Jak sądzę, istnieje sześciu czy siedmiu ludzi. Widziałem ich przed laty. Lecz nigdy nie wiadomo, gdzie można ich odnaleźć. Wiatr nimi miota. Nie mają korzeni — to im bardzo przeszkadza.

ZADANIE DLA CIEBIE NA DZIŚ:

Zachęcam Cię, abyś w najbliższym czasie razem ze swoją starszą siostrą/starszym bratem bądź z rodzicami stworzył kilka okazji do spotkań wokół Pisma Świętego, zwłaszcza Ewangelii; przeczytajcie jakiś fragment i wspólnie przedyskutujcie – to prosty sposób pogłębienia wiary!

Przypomnij sobie, co ważnego nauczyli Cię twoi rodzice? Idź i podziękuj im za to!