Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać: „W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: "Obroń mnie przed moim przeciwnikiem". Przez pewien czas nie chciał. Lecz potem rzekł do siebie: "Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie”. I Pan dodał: „Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?”

 

„Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę”. Napełniające ogromną nadzieją jest to Jezusowe przekonywanie nas o nieskończonej dobroci Ojca. Boży Syn zapewnia nas o otwartości serca Boga Ojca, który nie zwleka z wzięciem w obronę swoich dzieci, które dzień i noc Go wzywają.

Przed czym On nas broni? Pierwszy i fundamentalny ratunek, jaki nam niesie, to ratunek przed nami samymi. Ojciec chce nas uwolnić od fałszywego patrzenia na Niego, na Jego zbawianie nas. Ileż to już razy mieliśmy może wrażenie, albo nawet przekonanie, że Bóg nie wysłuchuje naszych modlitw, że tak bardzo się opóźnia z ich wysłuchaniem.

Jakże na miejscu są tutaj Jezusowe słowa dramatycznego pytania: Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? Wiarę w to, że Bóg wie najlepiej, w jaki sposób nas zbawiać, że On przeprowadza nas najlepszymi ścieżkami, że nieustannie jest przy nas, by obdarzać nas łaskami potrzebnymi w każdej chwili naszej codzienności. Czy jestem w stanie w to uwierzyć?

Czy uwierzę tak, by Mu całkowicie zaufać, ucząc się dostrzegania w każdym momencie życia obecności Jego zatroskanych o mnie dłoni? Tylko Duch Święty jest w stanie nauczyć nas tego, bo On jest Duchem Prawdy i Parakletem – Pocieszycielem. Prośmy więc o Jego wylanie na nas, aby odkrywanie obecności zatroskanego o nas Ojca niebieskiego nie było dla nas nigdy problemem.