Jezus powiedział: "Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz".

 

Twoi rodzice robią wszystko, aby niczego Ci nie brakowało, aby nic złego Cię nie spotkało. Jak zachorujesz, na pewno zajmują się Tobą troskliwie podczas choroby, podają leki i martwią się Twoim stanem zdrowia. Myślą o Twojej przyszłości, kim będziesz lub co będziesz robić. Z miłości do Ciebie interesują się Twoją nauką, chętnie pomagają Ci w zadaniach domowych lub przygotowaniach do sprawdzianów. Nie masz lepszych przyjaciół wśród ludzi niż Twoi rodzice.

W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus przedstawia się nam jako Dobry Pasterz, który dba o swoje owce, czyli o nas. On nas bardzo kocha, a na dowód tego oddał Swoje życie za każdego, za Ciebie też. On cały czas myśli o nas, jak nasi rodzice. Jezus wie o nas wszystko, troszczy się, wie, co nam jest potrzebne, abyśmy mogli z Nim żyć w przyjaźni, abyśmy mogli się z Nim kiedyś spotkać w Niebie.

Gdy upadniesz, popełniając grzech, zrywasz swoją więź z Chrystusem, oddalasz się od Niego, oddalasz się od Jego stada. Jesteś taką ewangeliczną zagubioną owcą, którą Jezus zawsze szuka. Chce sprowadzić ją z powrotem do Swojego stada.

Jesteś szczęściarzem, bo masz Jezusa, dobrego Pasterza. Jesteś szczęściarzem, bo masz dobrych, troskliwych rodziców, których dał Ci Bóg Ojciec. Po prostu jesteś szczęściarzem!