Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem». Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie».

 

W tajemnicy Bożego Narodzenia patrzyliśmy na Boga, który stał się człowiekiem, naszym bratem. W tajemnicy Objawienia Bóg pokazał nam, że Jego serce jest otwarte nie tylko dla wybranych, ale dla wszystkich, którzy Go szukają. 

Dzisiaj Pan Jezus chce jeszcze mocniej pokazać swój związek z każdym z nas, bo jak czytamy w ewangelicznym opisie Chrztu Pańskiego, Jezus przyjął chrzest od Jana razem z całym ludem. On, który jest miłośnikiem ludzkiego życia (Mdr 11, 26), prawdziwie chce być blisko każdego z nas. 

Przez człowieczeństwo Jezusa Ojciec w każdym z nas rozpoznaje swoje dziecko. 

Przez chrzest należymy do Niego, a On z miłością nad każdym z nas wypowiada: Tyś jest moje dziecko umiłowane, w Tobie mam upodobanie! 

Dzisiejszym świętem kończymy okres Bożego Narodzenia i wchodzimy w czas zwykły, czas publicznej działalności Jezusa, która doprowadzi do najważniejszego wydarzenia w Jego życiu, do Paschy. 

U początku Jezusowej drogi jest pełne miłości wyznanie Ojca: Tyś jest mój Syn, Tyś jest moim! 

Dlatego te słowa są tak ważne i dla nas na początku kolejnego roku, na początku nowych zmagań, na drogę pełnienia woli Ojca! Niech Duch pozwoli nam usłyszeć i przyjąć, jak bardzo jesteśmy ukochani przez Ojca; niech da nam przyjąć, że jesteśmy Jego upodobaniem.