Jezus powiedział: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, owce zaś postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych». Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości».

 

Owczarnią, o której mówi Chrystus w dzisiejszej Ewangelii, jest Kościół, lud Boży, w którym żyje zmartwychwstały Chrystus. Bramą tej owczarni jest styl życia Chrystusa, sposób Jego postępowania. Kto w tej owczarni działa inaczej niż Chrystus, jest „złodziejem i rozbójnikiem”. Przypatrzmy się dokładniej tej bramie owczarni, czyli działającemu Chrystusowi, i porównajmy Jego postępowanie z naszymi zachowaniami.

Apostołowie, nazywani również uczniami Jezusa, byli przez Niego powołani.  Nie było wśród nich ani jednej osoby, która sama wybrałaby Jezusa i za Nim poszła. Tak jest z uczniami Jezusa do dnia dzisiejszego – prawdziwymi uczniami oraz uczennicami Jezusa są jedynie osoby wybrane i powołane przez Niego. Osoba, która sama zdecydowałaby się na pójście za Jezusem, mogłaby również sama podjąć decyzję opuszczenia tej drogi. Tymczasem powołanie na ucznia Jezusowego jest nieodwołalne, jest na zawsze. Dzisiejsza młodzież zakonna i kandydaci do kapłaństwa lubią powtarzać: „Wybrałem Jezusa, poświęciłem się dla Jezusa”. Osoby tak myślące i postępujące nie są prawdziwymi uczniami Jezusa, gdyż prawdziwi uczniowie Jezusa są powołanie przez Niego samego.

Pan Jezus poświęcił dużo czasu i osobistego wysiłku, aby uformować Dwunastu na swoich uczniów, na Apostołów, którzy będą wchodzić do Jego owczarni przez właściwą bramę i będą nad tą owczarnią czuwać. Ewangelie ukazują cały szereg uwag i upomnień skierowanych do uczniów w sytuacjach, gdy nie postępowali zgodnie z wymaganiami Mistrza. A oto niektóre z tych uwag i upomnień: „Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy byli w domu, zapytał ich: O czym to rozmawialiście w drodze? Lecz oni milczeli, w drodze bowiem sprzeczali się miedzy sobą, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: Jeśli kto chce być pierwszym, nich będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich” (Mk 9, 33-35).

Święty Piotr miał dość dużo trudności w dostosowaniu się do wymogów Pana Jezusa. Dla Piotra brama owczarni była albo zbyt ciasna, albo zbyt szeroka. Pewnego razu, widząc Jezusa kroczącego po jeziorze, poprosił Go o możliwość przyjścia do Niego po wodzie, lecz po zrobieniu kilku kroków zaczął tonąć i wołać o ratunek. „Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: Czemu zwątpiłeś, człowieku małej wiary”. (Mt 14, 31). Piotr zaparł się swojego Mistrza w czasie Jego męki i oświadczył trzykrotnie, że nie jest Jego uczniem: „Wtedy zaczął się zaklinać i przysięgać: Nie znam tego człowieka. I w tej chwili kogut zapiał. Wspomniał Piotr na słowa Jezusa, który mu powiedział: Zanim kogut zapieje, trzy razy Mnie się zaprzesz” (Mt 26, 74-75).

Pan Jezus kierował swoje upomnienia również do innych uczniów. Pewnego dnia Jakub i Jan zbliżyli się do Jezusa i prosili Go o osobiste wyróżnienie, nie troszcząc się o pozostałych Apostołów. Powiedzieli do Jezusa: „Uczyń nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twojej stronie. Jezus im odpowiedział: nie wiecie, o co prosicie (…). Gdy dziesięciu pozostałych to usłyszało, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana” (Mk 10,37- 39.41).

Wspólnota Jezusowa utworzona z dwunasty Apostołów była wspólnotą braterstwa. Tak przedstawia to św. Jan w swojej Ewangelii. Pisze on, że Jezus powiedział do Apostołów: „Już nie nazywam was sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, lecz nazwałem was przyjaciółmi, albowiem przekazałem wam wszystko, co usłyszałem od mego Ojca. To nie wyście Mnie wybrali, to Ja was wybrałem i kazałem wam iść i przynosić owoc, i to owoc trwały” (J 15, 15-16).

Uczniowie Jezusa uczyli się wchodzenia do owczarni przez właściwą bramę – którą był ich Mistrz – przez upodobnienie swojego życia do Jezusowego. Żyjąc przez trzy lata z Jezusem, widzieli, że ich Nauczyciel był zatroskany o polepszenie codziennego życia ludzi słabych, odrzuconych, chorych. Pan Jezus nie składał ofiar w świątyni, nie budował kaplic do modlitwy, lecz uzdrawiał chorych, karmił głodnych, pocieszał strapionych. Nie potrafił minąć obojętnie żadnego potrzebującego człowieka. Utrzymywał również dobre stosunki z ludźmi bogatymi. Do takich należeli: Nikodem, Józef z Arymatei, celnik Mateusz, Zacheusz i wielu innych.

Jezus jest bramą owczarni dla wszystkich ludzi, lecz szczególnie dla tych, którzy w przyszłości będą czuwać nad Jego owieczkami.