Jezus powiedział do swoich uczniów: «Gdy przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku. To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Ale nadto nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali, że Ja wam o nich powiedziałem».

 

Kochane Dzieciaki!

Dzisiejsze Słowo pokazuje nam, że Jezus jest realistą i niczego przed nami nie ukrywa. Życie Ewangelią z jednej strony daje nam wolność i pokój, z drugiej strony pokazuje konsekwencje bycia prawdziwie uczniem Pana Jezusa (niezrozumienie ze strony innych, odrzucenie, wyśmianie, czasami ból i cierpienie). Jezus nie ma jednak zamiaru nas oszukiwać, że będzie zawsze łatwo i przyjemnie. Mówi wprost o tym, co czeka każdego, kto pragnie autentycznie Go naśladować. Gdy spotykają nas w życiu jakieś trudności czy problemy, potrzebujemy kogoś, kto nas zrozumie, doda otuchy, pocieszy, pomoże. Jakże dobrze mieć w życiu kogoś, kto powie: „Nie martw się, będzie dobrze. Dasz sobie radę! Jestem z tobą!”. Każdy z nas potrzebuje takiego wsparcia. Nasi przyjaciele są wielką pomocą na drodze do Boga. Ale największym Przyjacielem jest Duch Święty. I właśnie o Jego obecności w naszym życiu zapewnia Jezus w słowach dzisiejszej Ewangelii.

Podziękujmy Panu za dar takiego Przyjaciela – Ducha Pocieszyciela. Zawierzmy Mu nasze życie. Pozwólmy, by nas prowadził, ratował w trudnych sytuacjach, chronił przed smutkiem, lękiem, zniechęceniem. W prostej, osobistej modlitwie wołajmy o Jego przyjście: Duchu Święty, przyjdź!