Pewien człowiek zbliżył się do Jezusa i padając przed Nim na kolana, prosił: «Panie, zlituj się nad moim synem! Jest epileptykiem i bardzo cierpi; bo często wpada w ogień, a często w wodę. Przyprowadziłem go do Twoich uczniów, lecz nie mogli go uzdrowić». Na to Jezus odrzekł: «O plemię niewierne i przewrotne! Jak długo jeszcze mam być z wami; jak długo mam was znosić? Przyprowadźcie Mi go tutaj!». Jezus rozkazał mu surowo, i zły duch opuścił go. Od owej pory chłopiec odzyskał zdrowie. Wtedy uczniowie podeszli do Jezusa na osobności i zapytali: «Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić?». On zaś im rzekł: «Z powodu małej wiary waszej. Bo zaprawdę, powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: „Przesuń się stąd tam!”, a przesunie się. I nic nie będzie dla was niemożliwego».

 

Jezus czynił cuda. Przekazał ten dar także Apostołom, którzy mogli uzdrawiać, wypędzać złe duchy w imię Jezusa Chrystusa. To nie oni działali, tylko Jezus poprzez ich ręce. Współcześnie także słyszymy o Mszach o uzdrowienie, uwolnienie. Czasem z boku wygląda to dziwnie i niezrozumiale, ale Jezus uzdrawia także w tej chwili, czyni cuda w dzisiejszych czasach. Posługuje się innymi ludźmi – księżmi, ale także osobami świeckimi. Jeżeli słyszymy, że w czasie modlitwy wydarzył się jakiś cud, to nie ksiądz tego dokonał. Nie można więc nazwać go cudotwórcą, uzdrowicielem, co niestety czasami się zdarza. Cuda uzdrowienia, uwolnienia dokonują się w Jego Imieniu, dzięki naszej wierze w Jezusa Chrystusa.

Czasami w ciągu dnia mamy z czymś trudność, czegoś się obawiamy, nie wiemy, jak postąpić. Nasze niepokoje, poruszenia mogą zostać pokonane dzięki wierze. Wystarczy zwrócić się do Jezusa. On chce działać, a z naszej strony wystarczy wiara...