Jezus wszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.

 

Każdy szef doskonale wie, jak ważny jest zgrany zespół, niezawodna ekipa. Jak się ma dobrą drużynę, to wszystko idzie zrobić, wszystkiemu podołać. Jezus dzisiaj powołuje swoją reprezentację – dwunastu Apostołów. Rozegrali mecz w przewidzianym czasie. Różnie im się grało w tym zespole. Dwóch (Jakub i Jan) chciało grać na innych pozycjach, jeden zaparł się na chwilę Trenera (Piotr), a jeden został usunięty przed czasem (Judasz), bo grał nieczysto. W doliczonym jednak czasie (trzy dni) zwycięstwo odniosła drużyna prowadzona przez Jezusa (On zmartwychwstał).

Niezwykły mecz rozegrała reprezentacja Jezusa przed dwoma tysiącami lat. Ten mecz jednak ciągle trwa, a w drużynie Mistrza sprzed dwóch tysięcy lat może zagrać każdy. Załapiesz się do Jego drużyny?