Gdy Jezus przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim rozmawiać. Ktoś rzekł do Niego: «Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą pomówić z Tobą». Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?». I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest Mi bratem, siostrą i matką».

 

Rodzina jest czymś pięknym. Człowieka kształtuje wiele czynników, a podstawowym z nich jest rodzina, w jakiej się wychował. Dobre i właściwe relacje z rodzicami, rodzeństwem, dziadkami i innymi krewnymi kształtują dobrą osobowość. Św. Jan Paweł II w jednej z pielgrzymek do Polski powiedział: „Rodzina jest sobą, jeżeli buduje się na takich odniesieniach, na wzajemnym zaufaniu, na zawierzeniu wzajemnym. Tylko na takim fundamencie można też budować proces wychowania, który stanowi podstawowy cel rodziny i jej pierwszorzędne zadanie”.

Jezus poucza słuchaczy o „swojej” rodzinie. Jezusowa rodzina nie ogranicza się jedynie do jej biologicznych członków. Bratem, siostrą dla Jezusa jest każdy, „kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie”. Bóg już nas przyjął do swojej rodziny, teraz od nas zależy, jakimi będziemy w tej rodzinie. To najpiękniejsza rodzina, Boże braterstwo i synostwo. Bądźmy dobrymi braćmi i siostrami w Jezusowej rodzinie i w niej kształtujmy nasze serca i osobowość.