On odparł: Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.

 

Ilu ludzi, tyle opinii, tyle wyobrażeń. Ci, którzy za czasów Jezusa oczekiwali przyjścia Mesjasza, dobrze wiedzieli, że najpierw musi pojawić się Eliasz. Tylko jak on będzie wyglądał, co będzie głosił, jak działał? Skąd będzie wiadome, że on to On? Może za bardzo skoncentrowali się na swoich wyobrażeniach, na swoich oczekiwaniach, że nie dostrzegli konkretnej osoby, która już była?

Każdy z nas czegoś oczekuje. Może tak bardzo skupiamy się na różnych wyobrażeniach tego, czego oczekujemy, że nie dostrzegamy, że owo oczekiwane już jest naszym udziałem, że już jest!