Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać. W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia? On odrzekł: Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka, i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę. Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu. A gdy jedli, rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was mnie zdradzi. Bardzo tym zasmuceni zaczęli pytać jeden przez drugiego: Chyba nie ja, Panie? On zaś odpowiedział: Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził. Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: Czy nie ja, Rabbi? Odpowiedział mu: Tak jest, ty.

 

Dziwne jest zachowanie Judasza… Za wydanie Mistrza strażnikom świątyni żąda zapłaty… Najzwyczajniej próbuje się dorobić na zdradzie. Nie chciejmy jednak łajać Judasza. Któż z nas nie zadaje często pytania: a co ja będę z tego miał? Zamiast coś zrobić dla innych, ofiarować siebie, swój czas, nawet swoje środki, ciągle szukamy jakiejkolwiek formy nagrody… Czy to Ewangelia?!

Dobra Nowina to nie bony do wymiany na wielkim bazarze tego świata! Dobra Nowina to sens życia, który wszystko ustawia we właściwej proporcji… Brakło tej proporcji Judaszowi – dał się porwać światowemu myśleniu.

A jak jest ze mną?