Czwartek, Okres BN (Mk 6,34-44)

Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać. A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: Miejsce jest puste, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia. Lecz On im odpowiedział: Wy dajcie im jeść! Rzekli Mu: Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby im dać jeść? On ich spytał: Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie! Gdy się upewnili, rzekli: Pięć i dwie ryby. Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami na zielonej trawie. I rozłożyli się, gromada przy gromadzie, po stu i po pięćdziesięciu. A wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom, by kładli przed nimi; także dwie ryby rozdzielił między wszystkich. Jedli wszyscy do sytości. i zebrali jeszcze dwanaście pełnych koszów ułomków i ostatków z ryb. A tych, którzy jedli chleby, było pięć tysięcy mężczyzn.

Wczoraj we Francji doszło do wielkiej tragedii. Jeśli ktoś pyta "dlaczego?", to odpowiedź jest bardzo prosta! Europa usuwa Boga, a na Jego miejsce wprowadza własną filozofię życia. Tak dzieje się od pokoleń. Wspomnieć choćby XIX wiek, kiedy nasz Ojciec Założyciel Leon Jan Dehon, musiał uciekać do innego kraju, gdyż Jego ojczyzna Francja prześladowała Go za to, że jest księdzem… Jeśli wyrzuca się Boga, to siłą rzeczy w Jego miejsce pojawia się taka czy inna KARYKATURA Stwórcy. Przykre, ale prawdziwe! Z błogosławieństwem +, ks. Michał scj.