Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie w sposób dostrzegalny; i nie powiedzą: „Oto tu jest” albo: „Tam”. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest». Do uczniów zaś rzekł: «Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie. Powiedzą wam: „Oto tam” lub: „Oto tu”. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi. Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, jaśnieje od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego. Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie».

 

Faryzeusze z dzisiejszej Ewangelii pytają Jezusa o rzeczy przyszłe: Kiedy wreszcie przyjdzie królestwo Boże, które Jezus jako Mesjasz przyszedł założyć na ziemi? Jakże to pytanie wpisuje się także w naszą mentalność! My także często, doświadczając marności i kruchości naszego ziemskiego (doczesnego) życia, może nieraz z rozczarowaniem zwracamy się do Boga, pytając się Go, kiedy wreszcie zaprowadzi On na świecie swój porządek, kiedy zapanują na ziemi prawa Jego królestwa? Podobnie jak faryzeusze, myślimy w czasie przyszłym: „kiedy przyjdzie królestwo Boże?”.

Tymczasem Chrystus odpowiada, że ono już jest, i to jest „pośród” nas – w oryginale greckim dosłownie „wewnątrz” nas. Do tego dodaje, że nie jest ono dostrzegalne fizycznymi oczami ciała, bo skoro należy do rzeczywistości wewnętrznych, to można go doświadczyć duchem, na sposób duchowy, a nie za pomocą kategorii i rzeczywistości materialnych. Dla świata jest ono niedostrzegalne, ale dla ducha jest widzialne i realne.

Czym zatem jest to królestwo Boże, niedostrzegalne dla zmysłów cielesnych, ale realne dla zmysłów duchowych? To sam Chrystus, który jako Bóg objawił się nam w swoim człowieczeństwie. Dzięki Niemu każdy człowiek może Go dotknąć i doświadczyć w sobie, we własnym człowieczeństwie. Nie musi biegać i szukać królestwa Bożego w wielkich cudach i znakach tu czy tam, bo ma je w sobie!