Jezus, nauczając w świątyni, zapytał: «Jak mogą twierdzić uczeni w Piśmie, że Mesjasz jest synem Dawida? Wszak sam Dawid mówi mocą Ducha Świętego: „Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę Twoich nieprzyjaciół pod stopy Twoje”. Sam Dawid nazywa Go Panem, jakże więc jest tylko jego synem?». A liczny tłum chętnie Go słuchał.

 

To pytanie „kim jest Jezus?” od zawsze wzbudzało zainteresowanie. Bóg, człowiek, potomek Dawida, Mesjasz… Jezus w świątyni daje się poznać słuchaczom jako Bóg. Odwołuje się do słów z psalmu 110, który to psalm Żydzi uważali za mesjański. Byli przekonani, że Chrystus, czyli Mesjasz, będzie pochodził z rodu Dawida. W psalmie tym Dawid nazywa jednak swego potomka Panem, a w tamtej kulturze takim tytułem syn nazywał swego ojca, nigdy odwrotnie. Z tych słów wynika, że oczekiwany Mesjasz będzie kimś większym od Dawida. 

Kiedy pierwsi chrześcijanie nazywali Jezusa Panem, wyrażali tym samym Jego boską godność. Kiedy my myślimy: Jezus jest Panem, to co wówczas wyrażamy? Oby to było szczere pragnienie Jego królowania w naszym życiu, by mógł stać się najwyższą doskonałością, do której zmierzamy.