Gdy raz Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: „Za kogo uważają Mnie tłumy?” Oni odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał”. Zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Piotr odpowiedział: „Za Mesjasza Bożego”. Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”.

 

Po spektakularnym cudzie rozmnożenia chleba Jezus usuwa się na miejsce osobne, aby się modlić. Zawsze przed ważnymi decyzjami, jakie musi podjąć, i wydarzeniami, które Go czekają, Syn Boży szuka samotności, ciszy, odosobnienia, by móc pobyć z Ojcem.

Tym razem zabiera ze sobą swoich uczniów, aby zadać im ważne pytania. W pierwszej kolejności Jezus pyta o to, kim jest w oczach rzeszy ludzi, którzy się z Nim zetknęli. Odpowiedzi są różne: Janem Chrzcicielem, Eliaszem… Kolejne pytanie skierowane jest już do samych uczniów: „A wy za kogo Mnie uważacie?”. W obozie uczniów nastaje pewna cisza. Początkowo nikt nie udziela Mistrzowi odpowiedzi. Czyżby uczniowie nie wiedzieli? Może bali się odpowiedzieć? Po chwili zawahania słychać odpowiedź Piotra: „Za Mesjasza Bożego”. Z jednej strony Piotr jako pierwszy z uczniów odpowiada w imieniu innych. Z drugiej natomiast daje swoje osobiste świadectwo o Jezusie. On rzeczywiście rozpoznał w Nim Mesjasza Bożego!

Jezus pyta też każdego z nas: Kim według Ciebie jestem? Za kogo Mnie uważasz?

Pewien katecheta na jednej z lekcji religii zrobił mały sondaż pośród uczniów, pytając, kim dla nich jest Jezus Chrystus. Najczęściej uczniowie odpowiadali, że przyjacielem, kimś bliskim, kimś, kto zawsze wysłucha, pomoże…Tylko nieliczni odpowiedzieli, że Jezus jest dla nich Synem Bożym.

A Ty za kogo uważasz Jezusa?