Jezus powiedział do swoich uczniów: «Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie mógł się oprzeć ani sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie spadnie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie».

 

Raczej nie lubimy mieć kłopotów. Wolimy wybierać życie ciche i spokojne, no bo po co pakować się w jakieś kolejne utrapienia? Jezus nie owija w bawełnę. Wprost mówi do swoich uczniów, że ze względu na Jego imię wielu z nich będzie cierpieć. Doczekają się prześladowań. Jednak to będzie dla nich czas dawania świadectwa.

Kłopoty dla imienia Jezusa stają się okazją do dawania świadectwa. To ewangeliczne prześladowanie trwa po dzień dzisiejszy. Czy jesteś w stanie w obliczu owych kłopotów dawać świadectwo, czy raczej chowasz głowę w piasek?