Tak mówi Pan: «Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny – jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy. On usunie rydwany z Efraima, a konie z Jeruzalem; łuk wojenny zostanie złamany. Pokój ludom obwieści. Jego władztwo sięgać będzie od morza do morza, od brzegów Rzeki aż po krańce ziemi».

 

Bardzo szarpiemy się z wyborami. Nie oszczędzamy żadnej ze stron. Publikujemy mnóstwo niesprawdzonych informacji, które z błotem mieszają wrogich nam kandydatów. I zatracamy się w tym całkowicie.

Dzisiaj Bóg wzywa nas do powrotu na właściwe tory: nie pomijając troski o Ojczyznę ziemską, mamy nie zapomnieć o ostatecznym i najważniejszym celu naszego życia – wejściu do niebieskiej Ojczyzny. Ale... im więcej błota na wyborczego przeciwnika, tym trudniejsze wejście do nieba. On, jako pokorny, pokonał wroga największego i wszechwładnego – grzech, śmierć i diabła. A kogo my chcemy pokonać?