Ty, umiłowany Gajusie, postępujesz w duchu wiary, gdy pomagasz braciom, a zwłaszcza przybywającym skądinąd. Oni to zaświadczyli o twej miłości wobec Kościoła; dobrze uczynisz, zaopatrując ich na drogę, zgodnie z wolą Boga. Przecież wyruszyli w drogę dla imienia Jego, nie przyjmując niczego od pogan. Powinniśmy zatem gościć takich ludzi, aby wspólnie z nimi pracować dla prawdy.

 

Warto przeczytać dzisiejszy fragment trzeciego z zachowanych listów św. Jana, rozszerzając go o werset wcześniejszy – „Nic nie daje mi większej radości niż to, gdy słyszę, że moje dzieci w wierze trzymają się Prawdy, którą jest Chrystus” (3 J 4 w tłum. NPD).

I tego akurat nie trzeba komentować – codzienna konfrontacja swojego życia ze Słowem Boga i trzymanie się (lub nieustanne powroty do) Prawdy, którą jest Chrystus i Jego Miłość, gwarantują oczywistość otwarcia serca w każdym rodzaju gościnności i postawę ofiarnej Bożej miłości.

Czy trzeba chcieć czegoś więcej?

Zatem życzę Ci takiego życia i modlę się o takie serce dla nas +