Pan rzekł do Jozuego: "Dziś zrzuciłem z was hańbę egipską". Rozłożyli się obozem Izraelici w Gilgal i tam obchodzili Paschę czternastego dnia miesiąca wieczorem, na stepach Jerycha. Następnego dnia Paschy jedli z plonu tej krainy, chleby przaśne i ziarna prażone tego samego dnia. Manna ustała następnego dnia, gdy zaczęli jeść plon tej ziemi. Nie mieli już więcej Izraelici manny, lecz żywili się tego roku plonami ziemi Kanaan.

 

Koniec niewoli egipskiej, to koniec manny z nieba. Odtąd niewola i manna z nieba będą jedynie wspomnieniem. Zaczyna się nowe, obfite, lepsze, dostępne na wyciągnięcie ręki. W nowym miejscu Pan karmi inaczej. Na Eucharystii Pan karmi inaczej – karmi samym sobą.