Jezus przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: "Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!". Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o tę przypowieść. Odpowiedział im: "I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi w człowieka, nie może uczynić go nieczystym; bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka, i zostaje wydalone na zewnątrz”. Tak uznał wszystkie potrawy za czyste. I mówił dalej: "Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym".

 

Jak uczy Syn Boży, to z ludzkiego serca pochodzą złe myśli i grzechy. Nasza natura została dotknięta grzechem pierworodnym. To uczyniło ją słabą i niedoskonałą. Dlatego nasze życie jest ciągłą walką pomiędzy tym, co prowadzi ku złu, i tym, co ze zła nas wyzwala. 

Gdy odrzucamy Boga, nie jesteśmy sami z siebie zdolni do czynienia dobra. Wystarczy spojrzeć na niektóre ideologie, które choć na początku zdawało się, że chciały dobra człowieka, to odrzucając Boga, w końcu doprowadzały do unicestwienia człowieka. 

Zmartwychwstały Jezus, odchodząc do domu Ojca, pozostawił nam wspólnotę Kościoła oraz sakramenty, które nas oczyszczają, uzdrawiają i uświęcają. I choć jako pojedynczy członkowie Kościoła jesteśmy grzeszni, to jednak dzięki mistycznej więzi z Jezusem wspólnota ta wciąż się oczyszcza i uświęca.