Odchodząc z Kafarnaum Jezus ujrzał człowieka siedzącego w komorze celnej, imieniem Mateusz, i rzekł do niego: „Pójdź za Mną”. On wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to faryzeusze, mówili do Jego uczniów: „Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?” On, usłyszawszy to, rzekł: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: "Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary". Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.

 

Pan Jezus zwracając się do Mateusza: „Pójdź za Mną”, zaproponował mu przyjaźń, wspólną drogę oraz przyszłość.
    
Kroczyć za kimś to znaczy brać z niego przykład, postępować jak on i być z nim w stałym kontakcie.
    
Czy ja jestem w stałej relacji z Jezusem? Dzisiaj jest pierwszy piątek miesiąca. To również okres wakacji. Czy z tego powodu nie straciłem mojego kontaktu z Jezusem? Czy nie odsunąłem Go na drugi plan?

Może warto dziś pomyśleć, jak wygląda moja odpowiedź na wezwanie Jezusa: „Pójdź za Mną”. On zna nasze serca tak samo dobrze jak serce Mateusza. W Nim będziemy mieć najlepszego Przyjaciela.