Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymywanie się od rozpusty, aby każdy umiał utrzymywać ciało własne w świętości i we czci, a nie w pożądliwej namiętności, jak to czynią nie znający Boga poganie. Niech nikt w tej sprawie nie wykracza i nie oszukuje brata swego, albowiem, jak wam to przedtem powiedzieliśmy, zapewniając uroczyście: Bóg jest mścicielem tego wszystkiego. Nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do świętości. A więc kto [to] odrzuca, nie człowieka odrzuca, lecz Boga, który przecież daje wam swego Ducha Świętego.

 

Step by step, czyli krok za krokiem. Powoli a nie za szybko trzeba podążać obraną drogą. Ważny jest mocny początek, ale jeszcze ważniejsza jest wytrwałość. Stawajcie się doskonalsi, mówi Paweł, a nie że jesteście doskonali. Dążcie do świętości, a nie że jesteście święci. Ważny jest każdy dzień, każda modlitwa, każde słowo... każdy krok na drodze by dojść do tego celu.

Ale pamiętaj, despacito - powolutku.