Wszystkie pokolenia izraelskie zeszły się u Dawida w Hebronie i oświadczyły mu: «Oto my jesteśmy kości twoje i ciało. Już dawno, gdy Saul był królem nad nami, ty odbywałeś wyprawy na czele Izraela. I Pan rzekł do ciebie: Ty będziesz pasł mój lud – Izraela, i ty będziesz wodzem nad Izraelem». Cała starszyzna Izraela przybyła do króla do Hebronu. I zawarł król Dawid przymierze z nimi wobec Pana w Hebronie. Namaścili więc Dawida na króla nad Izraelem.

 

Do Dawida, ziemskiego króla, należało wiele, prawie wszystko: ziemie, majątki i ludzie, a nawet ich ciała i kości. Ziemski król Dawid kochał swój lud i walczył za i dla niego. On został wybrany i namaszczony przez Pana, by nie tyle królował, ile opiekował się nimi jak pasterz owcami, by o nich dbał, troszczył się i zaginionych szukał.

Po wiekach częściowo powtórzył to inny Król – Jezus Chrystus. Jego orężem była jednak tylko miłość, która zwyciężyła wszystko – nawet śmierć. Tronem był krzyż, berłem trzcina, koroną ciernie. I jeszcze życie za nas ofiarował, zapłacił za wszystkie nasze grzechy i z tęsknotą oczekuje naszego wejścia do wieczności, których drzwi osobiście otworzył zmartwychwstaniem.