Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie w sposób dostrzegalny; i nie powiedzą: „Oto tu jest” albo: „Tam”. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest». Do uczniów zaś rzekł: «Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie. Powiedzą wam: „Oto tam” lub: „Oto tu”. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi. Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, jaśnieje od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego. Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie».

 

W dzisiejszej Ewangelii faryzeusze zadają Jezusowi pytanie, kiedy przyjdzie królestwo Boże. Dla Żydów, którzy oczekiwali wypełnienia się proroctw Starego Testamentu dotyczących Mesjasza, było to pytanie fundamentalne, bowiem wraz z przyjściem Mesjasza na świecie miało zapanować królestwo Boże. Żydzi pojmowali je jednak według kategorii obowiązujących na świecie. Królestwo Boże oznaczało władzę, panowanie Boga, podporządkowanie wszystkich Jego boskiej mocy, zaprowadzenie ładu zgodnego z Jego przykazaniami, z jednoczesnym potępieniem niewiernych, czyli pogan.

Jezus swoją odpowiedzią burzy wszystkie te wizje. Mówi bowiem, że królestwo Boże nie opiera się na formach wyrazu właściwych dla stosunków międzyludzkich panujących na świecie. Królestwo Boże nie jest dostrzegalne w ten sposób, bo jest ono „pośród was”. W oryginale greckim tego tekstu Ewangelista używa stwierdzenia: „królestwo Boże jest wewnątrz was”. Przywołuje ono słowa św. Jana z Prologu: „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (inaczej „w nas” – por. J 1, 14).

Słowa Jezusa mogą poruszyć nas do głębi! Królestwo Boże jest wewnątrz mnie, jest we mnie! Jest nim Osoba Jezusa Chrystusa, który stając się ciałem, zamieszkał we mnie i wraz ze sobą niejako „sprowadził” do mojego wnętrza, do całej mojej osoby królestwo Boże – czyli sposób egzystencji Boga. Gdzie jeszcze chcę szukać tego królestwa, gdzie chcę za nim obiec, gdzie je chcę wprowadzać, kto mi może wskazać, gdzie ono jest, skoro sam Chrystus „rozbił we mnie swój namiot” (por. J. 1, 14)? On przeze mnie chce objawiać panowanie swego królestwa na ziemi. Jedynym znakiem rozpoznawczym tego królestwa jest miłość, która „przechodząc” przez moje dobre czyny, manifestuje światu miłość Ojca. To jedyny sposób panowania Boga…