Kiedy Jezus przybliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał przeciągający tłum, wypytywał się, co to się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi. Wtedy zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!». Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!». Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się przybliżył, zapytał go: «Co chcesz, abym ci uczynił?». On odpowiedział: «Panie, żebym przejrzał». Jezus mu odrzekł: «Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła». Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu.

 

„Lecz on jeszcze głośniej wołał” i został uzdrowiony! Ten niewidomy żebrak na wieść o przechodzącym Jezusie wyznał całym sercem wiarę, że jest On obiecanym Mesjaszem, Synem Dawida. Pomimo że tak wielu chciało go uciszyć, stłumić jego krzyk wiary w uosobioną miłość Boga w człowieczeństwie Jezusa Chrystusa.

Dzisiaj Jezus Chrystus nieustannie działa i zbawia przez swoje mistyczne Ciało, Kościół. Jako święta wspólnota ludzi grzesznych wspólnota Ludu Bożego jest nieustannie atakowana i raniona przez zło, co doprowadza wielu do odrzucenia Kościoła jako Bożego narzędzia zbawiania dzisiejszego świata. Jest wielu ludzi dokonujących apostazji z powodu zgorszeń powodowanych przez niektórych jego członków i nieustannego medialnego potępiania Kościoła. Czy ten wrzask potępienia stłumi także naszą wiarę w uzdrawiającą moc Jezusa, Syna Dawida, nieustannie działającą we wspólnocie Ludu Bożego pomimo jego słabości?

Duchu Święty, rozpalaj w nas wiarę w moc Jezusa Chrystusa działającą w Jego Oblubienicy, Kościele Świętym.