Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie». Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: «Cóż to znaczy, co nam mówi: „Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie”; oraz: „Idę do Ojca”?». Mówili więc: «Cóż znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co powiada». Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: «Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: „Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie?” Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość».

 

Smutek jest nieodłącznym towarzyszem człowieka. Potwierdził to chociażby Adam Mickiewicz w drugiej części „Dziadów”, pisząc: „Kto nie zaznał goryczy ni razu, ten nigdy nie zazna słodyczy w niebie”. Biblia pełna jest podobnych opowiadań. Chociażby starotestamentalny Hiob. W Nowym Testamencie niewątpliwie wielokrotnie uczucie smutku towarzyszyło Jezusowi. 

Smutek będzie obecny także w życiu uczniów Jezusa. Chrystus odsłania jako powód tego smutku Jego śmierć na krzyżu. Odsłania przed nimi również powód radości – zmartwychwstanie. „Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił” – tak było w momencie ukrzyżowania. Świat, ludzie, ogłupieni przez podżegaczy, cieszyli się z powodu śmierci niewinnej osoby. Ludzi sprawiedliwych ogarnie smutek. Jednak ten smutek zamieni się w radość, bo Bóg jest prawdziwą i trwałą radością.

Doświadczając w życiu smutku, prośmy Boga, aby przemieniał smutek w radość.