Jezus powiedział do swoich uczniów: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość. Kobieta, gdy rodzi, doznaje smutku, bo przyszła jej godzina. Gdy jednak urodzi dziecię, już nie pamięta o bólu – z powodu radości, że się człowiek na świat narodził. Także i wy teraz doznajecie smutku. Znowu jednak was zobaczę, i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać. W owym zaś dniu o nic nie będziecie Mnie pytać».

 

Czy można być nieszczęśliwym, pokładając ufność w Bogu? Skoro Bóg jest najwyższym szczęściem, to odpowiedź powinna być przecząca. Żyjąc z Bogiem, żaden człowiek nie powinien być smutny. I rzeczywiście tak jest! Duchowa radość towarzyszy tym wszystkim, którzy szczerze kochają Boga.

Jednak miłość do Boga może pociągnąć za sobą odrzucenie przez innych ludzi, tych, którzy chcą Boga „zabić”, wyeliminować ze swojego życia bądź też już jakiś czas temu odeszli od Niego. Tylko oni mogą być powodem smutku tych, którzy w Bogu pokładają nadzieję. Ten smutek Jezus przemieni w radość – to tylko kwestia czasu.