Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: „Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem”. Lecz On mu odparł: „Napisane jest: «Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych»”. Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: «Aniołom swoim rozkaże o Tobie, a na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień»”. Odrzekł mu Jezus: „Ale jest napisane także: «Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego»”. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: „Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon”. Na to odrzekł mu Jezus: „Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: «Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz»”. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.

 

Każdy z nas chciałby mieć proste życie. Dziecko chce spełniania jego zachcianek – chce dostać upragnione zabawki, nowy telefon i grać do woli na komputerze. My dorośli chcemy mieć dobrą pracę, zarabiać dużo pieniędzy, tak aby było nas stać na piękne mieszkanie, drogi samochód i najlepszych przyjaciół.

Wydaje nam się, że gdy będziemy mieć wszystkiego pod dostatkiem, będziemy szczęśliwi. To błąd, bo bogactwo materialne rzadko kiedy daje nam bogactwo duchowe. Otaczające nas dobra nie zapewnią nam spokoju ducha. 

W dzisiejszym fragmencie Ewangelii Pan Jezus jest kuszony przez diabła, który chce Mu dać wszystkie materialne bogactwa świata, jeśli odwróci się od swojego Ojca i będzie służyć złym duchom. Pan Jezus jednak stanowczo odrzuca łatwe życie, bo wie, że prawdziwe i bogate czeka nas tylko w niebie.

Każdego dnia jesteśmy kuszeni dobrami tego świata – pamiętajmy, aby zawsze pomyśleć, czy przypadkiem nie staniemy się niewolnikami tego, czego zapragnęliśmy i czy to nie oddala nas od Boga i innych ludzi.