Jezus powiedział do ludu: «Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Napisane jest u Proroków: „Oni wszyscy będą uczniami Boga”. Każdy, kto od Ojca usłyszał i przyjął naukę, przyjdzie do Mnie. Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne. Ja jestem chlebem życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: Kto go je, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata».

 

Dopada nas choroba, więc szukamy takiego specyfiku, który szybko i skutecznie pomoże  nam zwalczyć niedyspozycję. Czasem trzeba skorzystać z hospitalizacji. To normalne i właściwe zachowanie podczas przeżywania choroby fizycznej.

A co z chorobą duszy? Przecież grzech jest bardzo niebezpieczną chorobą duszy. I tu z pomocą przychodzi nam Kościół. Ciekawe porównanie zastosował papież Franciszek, mówiąc o Kościele jako szpitalu polowym, w którym można znaleźć uzdrowienie z ludzkich słabości. Jednak moc uzdrowienia nie tkwi w najlepszych duszpasterzach, lecz tylko w Jezusie Chrystusie. Najskuteczniejszym zaś lekarstwem jest Eucharystia.

„Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki” – powtarza często Jezus. Chrystus jest obecny w Eucharystii. To nie jakiś symbol, lecz sam zmartwychwstały Jezus w swoim uwielbionym człowieczeństwie, który daje siebie samego wraz z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym, a więc daje pełnię szczęścia. Szczęście to nie zamyka się w doczesności, ale otwiera człowieka na życie wieczne. 

Pokarm, który daje Jezus, pomaga już tu na ziemi w walce z grzechami i słabościami. Św. Jan Vianney mówił: „Nie ma nic tak wielkiego jak Eucharystia! Połóżcie wszystkie dobre czyny świata naprzeciw dobrze przyjętej Komunii św.: będą one jak ziarnko piasku wobec góry”.