Uczniom Jezusa przyszła myśl, kto z nich jest największy. Lecz Jezus, znając tę myśl w ich sercach, wziął dziecko, postawił je przy sobie i rzekł do nich: «Kto by to dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto by Mnie przyjął, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki». Wtedy przemówił Jan: «Mistrzu, widzieliśmy, jak ktoś w imię Twoje wypędzał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami». Lecz Jezus mu odpowiedział: «Przestańcie zabraniać; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami».

 

Czy i mnie czasem nie przychodzi do głowy taka myśl? Czy jestem w czymś lepszy od innych?

Logika królestwa Bożego jest zupełnie inna niż nasza. Ten, kto potrafi się uniżyć, zrezygnować z czegoś, ten jest wielki!

Ludzie chcą wierzyć w Boga, potrzebują Boga, choć czasem boją się albo po prostu się wstydzą przyznać do tego. Pamiętajmy w szczególny sposób dziś o takich ludziach, bo może i mnie samemu czasem jest się trudno przyznać przed kimś, że jestem wiernym uczniem Jezusa Chrystusa.