Matka Kościoła

Poniedziałek, Święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła, rok I, J 2,1-11

 Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

 

       Jesteśmy dziś zaproszeni, by zatrzymać się nad tajemnicą macierzyństwa Maryi w odniesieniu do Kościoła. Maryja jest naszą Matką, jest Matką wszystkich wierzących. Od samego początku Kościoła uczestniczy Ona we wszystkich jego momentach życia. Towarzyszy nam swoją modlitwą i wstawiennictwem, wyprasza potrzebne łaski oraz podnosi na duchu w chwilach próby. Jak pierwsi uczniowie Jezusa, musimy trwać przy Maryi, naszej Matce, by od Niej uczyć się, w jaki sposób stawać się prawdziwymi uczniami Jej Syna.

       Maryja jest Matką Kościoła, ponieważ została przez Boga wybrana do tego, by stać się Matką Głowy Kościoła – Jezusa Chrystusa. Ten akt wybrania odczytujemy już w Księdze Rodzaju, gdzie zaraz po opisie grzechu pierworodnego wyłania się misteryjna zapowiedź Niewiasty, której potomstwo zmiażdży głowę złu wyobrażanemu w postaci węża. „Wprowadzam nieprzyjaźń pomiędzy ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej; ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rdz 3, 15).

    Maryja włącza się bezpośrednio w samo centrum zbawczych wydarzeń, stając się Matką zapowiedzianego Mesjasza. Jej dyskretna obecność jest jednak zawsze na tyle silna, że potrafi zaradzić nie tylko drobnym potrzebom czy nieprzewidzianym okolicznościom, jak to było w przypadku braku wina w Kanie Galilejskiej, lecz swym potężnym wstawiennictwem u Syna potrafi zmienić bieg historii, odmienić pogmatwane ludzkie losy, obronić w niebezpieczeństwie i ocalić życie. Zbawienne orędownictwo Niepokalanej Matki polega przede wszystkim na tym, że w sposób doskonały zwraca naszą uwagę na swego Syna, podpowiadając delikatnie „zróbcie wszystko, co wam powie”.

     Maryja z miłością dostrzega wszystkie nasze kłopoty i problemy, które często pozostają poza kręgiem zainteresowań nawet ludzi najbliższych. To właśnie Jej wyczulony, matczyny wzrok jest w stanie wychwycić każdą naszą potrzebę i w sposób odpowiedni jej zaradzić. Wiemy doskonale, że każdemu z nas najłatwiej jest zwrócić się z prośbą do Matki. Jej nie trzeba tłumaczyć w wielu słowach istoty naszych zmartwień. Maryi wystarczy jedno spojrzenie, wyraz twarzy, jedno „Zdrowaś” wyszeptane z wiarą w niezawodne wstawiennictwo. Oddajmy się dziś ponownie w Jej opiekę. Zawierzmy Jej cały Kościół, nasze rodziny i wszystkie nasze sprawy. Niech Jej orędownictwo będzie dla każdego z nas wsparciem i pewną drogą do zjednoczenia z Jezusem Chrystusem.