On niezachwianie przyniesie Prawo. Nie zniechęci się ani nie załamie, aż utrwali Prawo na ziemi, a Jego pouczenia wyczekują wyspy. Ja, Pan, powołałem Cię słusznie, ująłem Cię za rękę i ukształtowałem, ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności.

 

Rodzice podobnie jak dzieci są błogosławieństwem, wzajemnym oparciem i dają poczucie bezpieczeństwa. Doceniani najbardziej kiedy ich nie ma. Kiedy nie było nigdy, bądź kiedy już umarli. Nawet jak nie spełniają naszych oczekiwań, nadziei czy swego zadania – tęsknimy za nimi. Daj nam Boże doświadczyć Twojego ojcostwa. Twojego miłowania, Twojego przytulenia, bo w Tobie nie ma słabości, zmęczenia czy zniecierpliwienia. Miłość bowiem to Twoje prawdziwe imię.