«Nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy był głodny, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne, których nie wolno było jeść jemu ani jego towarzyszom, tylko samym kapłanom? Albo nie czytaliście w Prawie, że w dzień szabatu kapłani naruszają w świątyni spoczynek szabatu, a są bez winy? Oto powiadam wam: Tu jest coś większego niż świątynia. Gdybyście zrozumieli, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”, nie potępialibyście niewinnych. Albowiem Syn Człowieczy jest Panem szabatu».  Oto słowo Pańskie. 

 

Mentalność relacji wiary człowieka Starego Testamentu zbudowana była na odniesieniu do zasady: gdy coś dam to i sam dostanę. Dym składanych ofiar i przepisy prawa niejednokrotnie przesłaniały człowiekowi właściwy obraz Boga Ojca. Uczniowie kroczący pośród zbóż mają nieustanne doświadczenie świętowania czyli szabatu. Jezus swoją obecnością daje im poczucie bezpieczeństwa. On kształtuje w nich nowego człowieka, który nie jest obciążony prawem lecz wypełniony miłością.  Czyli to nie prawo reguluje granice doświadczenia Jego obecności, ale miłość, która także wyrażana jest przez troskę o ziemskie nasycenie. Natomiast prawo obudowane miłością sprzyja właściwej drodze do spotkania z Jezusem.

Rozpaczliwe wołanie Jezusa: gdybyście zrozumieli; domaga się od nas weryfikacji naszego myślenia. To nie bolesnym trudem i wiernością wobec litery prawa sprawiam radość mojemu Panu, ale czułą pamięcią. Pamiętam o Nim, który nigdy nie zapomina o mnie.  

Dostałem kiedyś wizerunek oblicza Jezusa na którym umieszczony został napis: Myśl jedynie o mnie, o sprawianiu mi radości a ja cię odmienię. Rozdałem następnie parę tysięcy tych obrazów i usłyszałem wiele świadectw. Młody człowiek powiedział mi kiedyś takie słowa: myśląc o Jezusie nauczyłem się myślenia o innych, bo dotychczas wydawało mi się że muszę zasłużyć na Miłość Jezusa i drugiego człowieka.

Jakże jeszcze wiele razy przyjdzie nam na nowo uczyć się tej nowej mentalności ucznia pełnego miłości? Ile popełnimy kolejnych porażek? Jezus jest cierpliwie wołającym miłosierdzia niż ofiary.