Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus powiedział: ”Syn Człowieczy został teraz uwielbiony, a w Nim został Bóg uwielbiony. Jeżeli Bóg został w Nim uwielbiony, to Bóg uwielbi Go także w sobie samym, i zaraz Go uwielbi. Dzieci, jeszcze krótko - jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale - jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię - dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”.

 

Pan Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii o nowym przykazaniu miłości: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie”. Na czym właściwie polega nowość tego Jezusowego przykazania? Przecież podobne istniało już w Starym Testamencie: „Będziesz kochał bliźniego, jak siebie samego” (Kpł 19,18).

Pan Jezus dopowiada, że nie wystarczy kochać bliźniego, jak samego siebie, ale na wzór samego Jezusa, „tak jak ja was umiłowałem”. Tamta pozostaje miłością stworzenia, ta nowa ma być miłowaniem, kochaniem boskim, na wzór Boga samego. Do takiej miłości wzywa nas dzisiaj Pan Jezus. Twierdzi, że jesteśmy w stanie i my tak miłować.

My jednak udajemy ignorantów. Udajemy, że nie jesteśmy w stanie kochać na wzór Jezusa Chrystusa. Dlaczego? Ponieważ udając, że nie jesteśmy w stanie kochać naszych bliźnich na wzór samego Boga, żyje nam się po prostu wygodniej. Łatwiej jest kochać bliźniego, jak siebie samego, aniżeli tak, jak umiłował nas sam Bóg.