Tak mówi Pan: «Oto mój Sługa, którego podtrzymuję, Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi ledwo tlejącego się knotka. On rzeczywiście przyniesie Prawo. Nie zniechęci się ani nie załamie, aż utrwali Prawo na ziemi, a Jego pouczenia wyczekują wyspy». Tak mówi Pan Bóg, który stworzył i rozpiął niebo, rozpostarł ziemię wraz z jej plonami, dał ludziom na niej dech ożywczy i tchnienie tym, co po niej chodzą. «Ja, Pan, powołałem Cię słusznie, ująłem Cię za rękę i ukształtowałem, ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności».

 

Ja, Pan, powołałem Cię słusznie, ująłem Cię za rękę i ukształtowałem, ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności

Misja Sługi Jahwe to powołanie, czyli pomysł i wybór Boga oraz zadanie, które ma wypełnić w Jego imieniu.

Siła i pomysły działania Sługi Jahwe to wypełnić to, czego chce Bóg. Tutaj widać ciągłą i ogromną troskę Boga, Jego miłość, niepokój o człowieka, który się pogubił, chodzi po omacku w ciemnościach albo jakąś decyzją zamknął się w sytuacji bez wyjścia jak w więzieniu, albo zniszczył, złamał sobie życie.

Akcja ratunkowa Boga swój szczególny, najbardziej pełny wymiar ma w osobie Jego Syna Jezusa, ale nie tylko. To również zaproszenie dla każdego. Każdy z nas swoimi codziennymi decyzjami albo daje dowód na bycie sługą Jahwe, albo nie. Albo moje życie kształtuje Jahwe, a przez to wnoszę w życie innych światło, albo ciemność. Albo otwieram oczy tym, którzy Boga nie widzą, albo utwierdzam w ślepocie. Traktuję ludzi jak jeńców swoich przekonań albo pozwalam, by oddychali powietrzem wolności. Albo wprowadzam zamęt kłamstwa ciemności, albo światło prawdy z miłością.

To nie jest opowieść przeszłości, ale codzienność teraźniejszości.