A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają.

 

Trudno jest nieraz zacząć modlitwę. Nie wiadomo, dlaczego nie chcemy zgiąć kolan. Owszem, mamy Bogu wiele do powiedzenia, ale czy nie można by tego jakoś szybciej załatwić... "Przecież jestem zmęczony. Tak, mam problemy, ale jeśli sam się tym nie zajmę, nikt inny tego za mnie nie zrobi". Widocznie wielu Hebrajczyków myślało podobnie, bo dostali list, w którym dano im świadectwo o tym, jak modlił się Jezus.