W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, modlił sie tymi słowami: Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się spełniło Pismo Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie.


    Jezus, modląc się do swego Ojca, wypowiada kilka próśb. Pierwszą z nich jest prośba o to, by Ojciec zachował, a według innego tłumaczenia, aby ustrzegł Apostołów w swoim imieniu. O jakie imię chodzi Jezusowi? Jeżeli przyjąć interpretację wielu komentatorów, to imieniem Boga, o którym mówi tu Jezus jest właśnie „ojciec”. W świetle takiej interpretacji, prośba o strzeżenie uczniów nabiera głębszego wymiaru, gdyż należy ją odczytywać w perspektywie relacji Ojca do dziecka. Jezus wskazuje jako pierwowzór tej relacji swoją jedność z Ojcem. Jezus prosząc, aby Ojciec zachował Apostołów w swoim imieniu, prosi o to, by Jego uczniowie mieli udział w tej głębokiej, pełnej jedności i miłości relacji, jaką On sam ma ze swoim Ojcem. Doświadczenie przez uczniów ochrony ze strony Ojca, doświadczenie Jego bezwarunkowej, ojcowskiej miłości oraz udział w tej wyjątkowej relacji, będzie powodem pełni radości. O tej pełni słyszymy w w. 13.
    W wierszu 15 Jezus konkretnie prosi, przed czym Ojciec ma chronić uczniów: ”byś ich ustrzegł od złego”. Uczniowie Jezusa nie są ze świata, ale w nim pozostają, by wypełnić misję Jezusa, który ich posłał. Dlatego Jezus nie prosi, by zostali zabrani ze świata, ale by nie ulegli temu, który jest władcą tego świata (por. J 12, 31), by nie ulegli szatanowi.
    Ostatnią prośbą, którą słyszymy w tym fragmencie, jest prośba o uświęcenie. Owo uświęcenie ma się dokonać w prawdzie, ale również przez prawdę. Prawdą jest słowo Boga. A najdoskonalszym Słowem, które Bóg wypowiedział do człowieka, jest Słowo, które stało się ciałem. To Słowo Bóg posłał na świat, bo „tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał” (J 3, 16).
Jezus w swojej modlitwie zdaje się przypominać uczniom, a zatem każdemu z nas, że tym, co daje pełnię radości, co pozwala być w świecie i nie ulec pokusom jego władcy jest synowska, pełna zaufania i miłości relacja z Ojcem. To Ojciec strzeże nas i uświęca.
    Prośmy, by Jezus nieustannie uczył nas radosnego trwania w Ojcu

Fot. sxc.hu