Pięknie wyglądały dzieciaki, gromadzące się przy ołtarzu Jezusa Chrystusa, by przyjąć Jego błogosławieństwo. Radością napawał serce widok małżonków, trzymających się za ręce i patrzących sobie z radosnym uśmiechem w oczy, kiedy odnawiali przyrzeczenia małżeńskie i prosili, by Bóg dawał im łaskę budowania jedności małżeńskiej i rodzinnej. Z głęboką wiarą modliliśmy się o przetrwanie kryzysów tych małżonków, których on jest udziałem. Nadzieja była obecna w modlitwie za zmarłych współmałżonków, którzy już przeszli do domu Ojca.

   Teraz czas na nasze rodziny. Przyjdźmy po Dary Boże dla naszych domów, dla naszej codzienności. Zaprośmy do wędrówki pod górę całą naszą rodzinę. Może też być tak, że w domu osamotnieni jesteśmy w wierze i zaufaniu Bogu. Przyjdźmy tym bardziej, by to Boże błogosławieństwo wnieść pod dach, do domu, gdzie pozostałym wydaje się, że sami sobie poradzą. Bywa i tak, że nasza rodzina jest już po drugiej stronie życia, więc przyjdźmy przyjąć błogosławieństwo Boże, by im wypraszać radość życia wiecznego, a sobie takie wędrowanie ścieżkami życia, by dojść do spotkania z nimi w wieczności.

     Zapraszam do tworzenia jednej rodziny wiary, nadziei i miłości w Kaplicy na Rusnakowej polanie pod Turbaczem.

 

ks. Kazimierz Dadej Kapelan