W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić».

 

Być może, że zastanawiamy się, jak to możliwe, że pewne osoby, często proste i bez szczególnego wykształcenia, otrzymują od Boga nadprzyrodzone dary. Dlaczego, choć nie studiowały teologii, nie mają doktoratów, wiedzą o rzeczywistościach boskich znacznie więcej niż uczeni. Odpowiedź na to pytanie znajdujemy w modlitwie uwielbienia, jaką Jezus wypowiada w dzisiejszej Ewangelii. „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom”.

Doświadczenie Boga nie zależy od ilości przeczytanych książek, ale od naszej otwartości na łaskę Bożą i czasu spędzonego w obecności Pana na modlitwie. Książki służą jedynie zdobyciu wiedzy. Może ona pomóc i często pomaga w poznaniu Boga. Ale może także stanąć na przeszkodzie, gdy zaufamy zbyt mocno naszemu rozumowi i drodze rozumowego poznania. Faryzeusze i uczeni w Piśmie nie przyjęli Jezusa jako Zbawiciela. Nie odpowiadał On ich koncepcji. Wiedza zdobyta na uczelni stała się w ich przypadku przeszkodą w przyjęciu Słowa, które stało się ciałem. Konfrontując naszą wiedzę z poznaniem Boga, pamiętajmy o pokorze. To ona jest gwarantką zrozumienia tego, co mówi do nas Wszechmogący.