Jezus przemówił tymi słowami: «Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».

 

Ech… W życiu nie ma lekko – często powtarzane zdanie. Lubimy narzekać, choć bywa, że nie ma ku temu większych powodów. Są jednak w życiu momenty naprawdę trudne. Warto wówczas pamiętać o słowach Jezusa: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. Bóg, wypowiadając te słowa, nie tyle chce być jakimś psychoterapeutą, ale nade wszystko chce zaprosić do siebie tych wszystkich, którzy szukają pociechy i ulgi.

Słowa te wypowiada, mówiąc o ciężkim jarzmie Prawa, które spoczywa na wyznawcach judaizmu. Setki przepisów, które miały regulować życie religijne, stały się dla ludzi dużym ciężarem. Jezus zapewnia, że każdy, kto przylgnie do Boga sercem cichym i pokornym, będzie mógł łatwiej zachowywać przykazania, a i problemy, które wpisują się w życie człowieka, będą lżejsze do pokonywania. 

Matka Kościół daje nam też pomoc w osobie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Przyjmij Jej obietnicę, jaką złożyła św. Szymonowi Stockowi, w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r.: „Przyjmij, synu, szkaplerz twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”.

Ks. Krzysztof Cieśla