Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów. Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. Usiądzie więc, jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro, i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary sprawiedliwe. Wtedy będzie miła Panu ofiara Judy i Jeruzalem jak za dawnych dni i lat starożytnych”.

 

Dziś święto Ofiarowania Pańskiego, nadchodzi Pan Zastępów, a moc Jego podobna ogniowi, który topi metale. Dlaczego wtedy w Świątyni zapowiadany Władca ludzkich serc wyglądał jak niemowlę? Dlaczego dzisiaj nieograniczony w swej wszechmocności  Bóg, w Kościele wygląda jak kawałek białego opłatka?

Bóg jest prosty, Słowa Boże też są proste. Na zjednoczenie z Bogiem nie trzeba czekać aż do wieczności. Jeśli szczerze składamy Bogu swoje serce, On znajdzie sposób, by nas uświęcić.