Jezus powiedział do swoich uczniów: «Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?». Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie».

 

Za kilka godzin nastąpi rozstanie z Jezusem. Będzie musiał na chwilę opuścić ten świat, aby dokonać dzieła zbawienia. Zaniepokojeni uczniowie zapewne lękali się tego momentu, choć z pewnością nie rozumieli do końca tego, co ma się wkrótce wydarzyć. Jezus pragnie ich uspokoić i wlać ducha pokoju. Wyjaśnia uczniom sens tego, co ma nadejść, i pociesza ich.

Te słowa są kierowane także do nas. Bóg pragnie nam przypomnieć, że dla każdego z nas przygotował dom, nie ręką ludzką uczyniony, ale wszechmocną ręką Boga, wieczny dom. Jako ludzie wierzący jesteśmy zatem najbogatsi: mamy dom w wieczności!