Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa. Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług. A stanąwszy przy Nim, rzekła: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła». A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona».

 

Już ponad dwa tysiąclecia minęły od narodzin Chrystusa, od czasu kiedy żył pośród nas, dając przykład apostolskiego zaangażowania opartego na ciągłym zjednoczeniu z Ojcem Niebieskim, czego świadectwo dawał nam przy różnych okazjach. Pobyt na pustyni przez 40 dni oraz modlitwa w ogrodzie Oliwnym jak klamra spinają czas ziemskiej aktywności Jezusa.

Nieustannie, przez te dwa tysiące lat, Kościół przypominał i poddawał pod rozważanie słowa: „Maria obrała najlepszą cząstkę”. Spotkanie z Panem, słuchanie i rozważanie Bożego Słowa jest najlepszym wyborem dla chrześcijanina. Jednak przez cały ten czas tak wielu uczniów Chrystusa miało i ma problem z „czasem dla Pana”, z czasem na rozważanie Bożego Słowa. Nikt z nas nie powie oczywiście, że to strata czasu, a jednak w życiu bywa różnie. Znajdujemy mnóstwo argumentów na rzecz codziennego zabiegania, codziennej aktywności na rzecz szczerego dobra. A przecież wiara rodzi się ze słuchania i rozważania Bożego Słowa. 

Prośmy o łaskę przezwyciężania pokusy aktywizmu, aby codzienne słuchanie i rozważanie słów Jezusa było i dla nas najlepszą cząstką, tym, co nada głębszy sens naszej codziennej aktywności i uczyni ją piękną i wartościową.