Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją». «Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko?». Odpowiedzieli Mu: «Tak». A On rzekł do nich: «Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare».

 

Dziś ponownie słyszymy z ust Pana Jezusa o królestwie niebieskim. Jezus porównuje je do odnalezionego skarbu lub perły. Ten, kto je znalazł, sprzedał wszystko, co miał, aby je zakupić.

Jaka jest z tego nauka dla nas? Co chce nam dziś powiedzieć Pan Jezus?

Skarb lub perła to Bóg i nasza relacja z Nim. Jeśli naprawdę Go spotkamy na swojej drodze, to nasze życie ulegnie zmianie. Nic już, czym dotychczas żyliśmy, nie będzie dla nas tak ważne jak Bóg. Gry komputerowe, telefon, najnowsze zabawki nie będą zajmowały pierwszego miejsca w naszym życiu. Centrum stanie się Jezus, rozmowa z Nim, uczestnictwo we Mszy św. i sakramentach. Będziemy robić wszystko, aby tę znalezioną perłę jak najszybciej mieć na własność.

Spójrzmy więc dziś na nasze życie: czy już znaleźliśmy naszą perłę, nasz największy skarb – Jezusa?