Uczniowie trwali w nauce apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. Bojaźń ogarniała każdego, gdyż apostołowie czynili wiele znaków i cudów. Ci wszyscy, którzy uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby. Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, spożywali posiłek w radości i prostocie serca. Wielbili Boga, a cały lud odnosił się do nich życzliwie. Pan zaś przymnażał im codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia.

 

Czy nasze domy wyglądają właśnie tak, jak te z Dziejów Apostolskich? Czego w nich jeszcze nie ma? Wierności nauczaniu Kościoła? Wspólnoty? Wspólnej obecności na Eucharystii? Modlitwy? A może wiary?

Nie ma idealnej rodziny, małżeństwa czy wspólnoty. Wszyscy mam swoją biedę. Może być jej mniej. Kiedy? Kiedy jeszcze raz przeczytasz to słowo z Dziejów Apostolskich i postanowisz zmienić choć jedną rzecz, której nie masz w życiu, a którą ma pierwsza wspólnota Kościoła.